Odmienne poglądy w interesującej nas kwestii rozwoju społeczeństwa prezentuje F. Fukuyama. Są one, podobnie jak teoretyczne rozważania Huntingtona, mało optymistyczne, choć różnią się, co do roli cywilizacji zachodniej. W swej książce Koniec historii (wyd. pol. – 1996) autor stawia tezę, że wraz z upadkiem ZSRR i „obozu” socjalistycznego nastąpił koniec historii w jej dotychczasowym kształcie. Utrzymuje on, iż zwycięstwo świata zachodniego (liberalna demokracja, wolny rynek) nad totalitarnymi systemami świadczy o wyższości cywilizacji zachodniej nad pozostałymi kręgami kulturowymi, która, ujednolicając odtąd „bezkonfliktowy” świat, ma szanse go zdominować. Zaś publikacja Koniec człowieka. Konsekwencje rewolucji biotechnologicznej przynosi rewizję wyżej zasygnalizowanej tezy. Fukuyama twierdzi w niej, iż koniec historii nie nastąpił, gdyż nie zakończyła swojego biegu nauka. W rezultacie błyskawicznego i niepohamowanego rozwoju biotechnologii i nauk pokrewnych (np. bioinformatyki), przynoszącego tyleż wspaniałych korzyści, co i oczywistych zagrożeń dla człowieka, może wkrótce okazać się, że tocząca się dalej historia człowieka nie będzie już historią człowieka, lecz „początkiem poczłowieczej historii”.1 Aby tak się nie stało, uczony wskazuje na pilną potrzebę większej kontroli politycznej nad zastosowaniami nauki i techniki, ze szczególnym uwzględnieniem biotechnologii człowieka (badania nad zarodkami ludzkimi, przedimplantacyjna diagnostyka genetyczna, neurofarmakologia, modyfikacja komórek linii płciowej, kreacja chimer przy użyciu ludzkich genów, inżynieria genetyczna, klonowanie człowieka, etc.).2
W przeciwieństwie do wymienionych do tej pory autorów koncepcji przyszłości międzynarodowej społeczności, optymistyczną perspektywę ludzkości proponują słynni dziś na całym świecie wizjonerzy (a nie futurolodzy!) – małżeństwo A. i H. Tofflerowie, którzy niestrudzenie od 1970 r. propagują kształtowanie się nowej cywilizacji, określanej mianem „trzeciej fali” bądź bardziej przystępnie – społeczeństwem wiedzy, formalnie wyprzedzającym gospodarkę opartą o wiedzę (GOW). A zaczęło się, jak pamiętamy, od doprawdy szokującej swą treścią książki Szok przyszłości, charakteryzującej powszechny kryzys społeczeństwa przemysłowego. Później było dzieło, zatytułowane Trzecia fala, stanowiące staranną analizę uwarunkowań i prognozę przyszłości społeczeństwa postindustrialnego. Ich kolejna pozycja, Budowa nowej cywilizacji. Polityka trzeciej fali (wyd. pol. – 1996), zapowiada dominację wiedzy, wykształcenia, kompetencji, zatrudnienia głównie w sferze usług (80% wszystkich pracowników) i wpływ zdobyczy rewolucji informatyczno-cybernetycznej na wszystkie bez wyjątku dziedziny życia współczesnego człowieka, tj. polityczną, gospodarczą, społeczną, ekologiczną, kulturalną, naukową, wojskową, organizacyjną, a nawet religijną.
Zbliżone do Tofflerowskich poglądy w tym zakresie głosi „guru” współczesnego zarządzania – P. Drucker, autor tak poczytnych pozycji literaturowych, jak: Społeczeństwo postkapitalistyczne (1999), Praktyka zarządzania (1994), Skuteczne zarządzanie (1976), Innowacja i przedsiębiorczość (1992), Zarządzanie w burzliwych czasach (1995), czy Zarządzanie w XXI wieku (2000). Szczególny ukłon czynimy w stronę Społeczeństwa postkapitalistycznego i Zarządzania w XXI wieku, zachęcając zaciekawionych tą tematyką do sięgnięcia po materiały źródłowe.