Piękny, niezwykle barwny opis poloneza zamieścił na kartach Pana Tadeusza Adam Mickiewicz. Polonez to taniec rdzennie polski, w utworze jest on symbolem przemijającej tradycji szlacheckiej, ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Mickiewicz opisuje pradawne już obyczaje, wielokrotnie podkreślając, iż są one „ostatnie”. Jednym z owych obyczajów konsekwentnie podtrzymywanych i kultywowanych przez Sędziego jest właśnie rytualne odtańczenie poloneza jako uczczenie zaręczyn Zosi i Tadeusza oraz powitanie wojsk polskich pod dowództwem generała Dąbrowskiego.
Podczas tańca ważny jest jego porządek, prawidłowa kolejność i dobór par: Podkomorzy wraz z Zosią tańczą w pierwszej parze. Być może jest to ostatni taki polonez
i ostatni taki wodzirej:
Brzmią zewsząd okrzyki:
„Ach, to może ostatni! patrzcie, patrzcie, młodzi,
Może ostatni, co tak poloneza wodzi!”
Opis poloneza jest niezwykle szczegółowy, dynamiczny. Czytelnik ma wrażenie, że znajduje się wśród tańczących par. Taniec zaprezentowany przez Mickiewicza jest symbolem optymizmu, pojednania, nadziei na przyszłość. Poeta za jego pomocą pragnął przypomnieć
i obudzić w rodakach nadzieję na wolną ojczyznę, podobną do tej, jaka towarzyszyła Polakom podczas kampanii napoleońskiej. I mimo że szlachecka Polska w osobach Podkomorzego i Sędziego powoli odchodzi do lamusa, a na scenę dziejów wkracza nowe, postępowe pokolenie, reprezentowane przez Tadeusza i Zosię, nie znaczy to, iż Polski nie czeka wspaniała przyszłość. Tak więc polonez jest wyrazem przywiązania Mickiewicza do tradycji
i ukochanego kraju lat dziecinnych.
Podobną funkcję spełniają tańce weselne w dramacie Wyspiańskiego. Już
w didaskaliach I aktu, autor określa wagę i znaczenie wydarzeń, których będziemy świadkami. Stojąc razem z Wyspiańskim w progu bronowickiej chaty oglądamy barwny pochód postaci, które w rytm muzyki przetaczają się przez jej izby. „Cała uwaga osób, które przez tę izbę-scenę przejdą, zwrócona jest tam, ciągle tam – pisze Wyspiański – zasłuchani, zapatrzeni ustawicznie w ten tan, na polską nutę… wirujący dookoła, w półświetle kuchennej lampy, taniec kolorów, krasnych wstążek, pawich piór, kierezyj, barwnych kaftanów i kabatów, nasza dzisiejsza wiejska Polska”.

biznes.ecohost.pl