W aptekach jest multum suplementów diety i witamin. Producenci kuszą kolorowymi napisami i zdjęciami. Niekiedy niestety ich skład nie jest stosowny do ceny. Może warto spróbować domowych receptur. Kiedyś nasze babcie musiały się obejść bez farmakologii.

Na kaszel i przeziębienie.

• ¾ szklanki wody mieszamy z łyżeczką cynamonu. Doprowadzamy do wrzenia i lekko słodzimy. Po wystygnięciu dodajemy sok z jednej cytryny i łyżeczkę miodu. Miksturę pijemy 3 razy dziennie.
• Pół łyżeczki oliwy mieszamy z sokiem jednej cytryny. Pijemy 3 razy dziennie po łyżeczce.
• 5 centymetrowy kawałek imbiru dotujemy w 2 szklankach wody przez 20 minut. Słodzimy sokiem z malin i pijemy 2 razy dziennie.

Bóle migrenowe.

• 5 lasek cynamonu utrzeć i zaleć szklanką oleju. Odstawić na tydzień w ciemne miejsce. Potem przecedzić i przelać do ciemnej butelki. Nacierać olejkiem skronie, czoło i kark jak wyłącznie poczujemy ból.

Na opuchliznę.

• Waciki kosmetyczne maczamy w produktach mlecznych np. mleku, jogurcie, maślance i przykładamy do opuchniętych miejsc. Gdy płatki się nagrzeją, zmieniamy je na nowe. Postępujemy tak przez 15 minut.

Na odporność.

• Przez sokowirówkę przepuścić 4 pomidory, paprykę i cebulę. Do soku dodać 200 g szpinaku i zioła prowansalskie. Całość wymieszać. Sok pić raz dziennie.

Takie domowe preparaty nikomu nie zaszkodziły, a mogą jedynie pomóc. Więc, po co obciążać żołądek następnymi tabletkami?