Szkoła, a w zasadzie edukacja, musi się opierać na bardzo solidnych podstawach. Trzeba dbać o to, aby nauczanie przynosiło konkretne i oczekiwane przez nas efekty. Obecnie jest tak, że to nie wiedza teoretyczna jest najważniejsza, ale istotne jest to, jak zostanie ona wykorzystana w praktyce.
Ta zasada sprawdza się szczególnie wtedy, kiedy chodzi o języki obce. Jeszcze kilkanaście lat temu uczono się ich pamięciowo i najważniejsze było wbijanie sobie do głowy słówek i struktur gramatycznych. Istniała zasada, według której w obcym języku należało mówić wyłącznie bezbłędnie albo wcale. Taka wiedza była jednak kompletnie bezużyteczna, ponieważ uczniowie nie potrafili jej zastosować w sytuacjach komunikacyjnych. Zatem nauczanie języków obcych zostało już całkowicie przewartościowane. Obecnie stosuje się metodę praktycznego wykorzystania wiedzy w sytuacjach konkretnych. Zatem jeżeli języki obce mogły zostać w ten sposób przeformułowane, to jest to możliwe, jeśli chodzi o całe nauczanie.
Oczywiście wiedza jako taka też jest szalenie ważna, ale współcześnie, kiedy jest ona dostępna na każdym kroku, nauczanie nie może się opierać tylko na jej bezrefleksyjnym przyswajaniu. Wiedza jest tylko materiałem, który można w pewien sposób wykorzystać. Zatem dobrze byłoby, gdyby cała edukacja poszła tym torem, jaki wyznaczyły języki obce i ich dydaktyka. Wtedy zamiast wielu rzekomych specjalistów, dysponujących teorią, mielibyśmy mnóstwo świetnie wykształconych i znających się na rzeczy praktyków.