Holocaust stanowi ciemną kartę w dziejach ludzkości. Tragedia narodu żydowskiego dotknęła każdego człowieka, nie tylko tych, którzy ginęli w obozach zagłady i gettach. Doświadczenie tej zbrodni jest bardzo trudne do przekazania. Wydaje się, że przeżycia ofiar pozostają niedostępne dla nas, żyjących sześćdziesiąt lat później. Nie można bowiem wytłumaczyć komuś, kto tego nie przeżył, czym jest głód, jak wyglądał dzień w getcie, co się czuje, gdy tuż obok zostaje zabity człowiek. Nie można przekazać historii Holocaustu, gdyż nie istnieje jedna historia tej zbrodni. Wersja sprawców różni się od tej przekazywanej przez ofiary. Sprawcy tłumaczą, uzasadniają, wybielają swoją winę, natomiast ofiary – ci, którzy zginęli i ci, którzy przeżyli, oskarżają, nie znajdując usprawiedliwienia dla tak przerażających czynów.
Świadkowie Zagłady niejednokrotnie podejmowali próby opowiedzenia
o doświadczeniach tamtych dni. Zapisywanie tego, co było ich udziałem, postrzegali jako możliwość powrotu do „normalnego” świata, jako sposób radzenia sobie z okrutną rzeczywistością. Ich relacje unieśmiertelniają prawdę, dzięki nim pamięć o Holocauście trwa wiecznie, bo ludziom nie wolno pozwolić zapomnieć. Muszą pamiętać, by wiedzieć, do czego zdolny jest człowiek. We słowie wstępnym do pierwszego wydania Pamiętnika Dawida Rubinowicza Jarosław Iwaszkiewicz tak określa zadania, jakie stawiają przed nami autorzy dzienników i pamiętników z czasów wojny:
Musimy pamięć o tamtej epoce przechowywać pieczołowicie. Takie utwory, które dyktowała sama rzeczywistość maja wartość dokumentu i ostrzeżenia. Każdy kto przeczyta proste słowa i proste zdania małego, cierpiącego,
a jakże sympatycznego chłopca – powie sobie na pewno „nigdy więcej!” Nigdy więcej czasy pogardy, epoka pieców nie mogą się powtórzyć .